Niósł rannego chłopca po stromym zboczu

Kiedy 10-letni chłopiec upadł i został ranny popołudniu w niedziele w Etnefjellene, pojawił się problem – w jaki sposób się do niego dostać!?

Właściciel gruntu na którym doszło do wypadku, znalazł chłopca i niósł poprzez strome zbocze góry.

Okoliczni świadkowie zdarzenia wychwalali bohaterstwo ratownika.

To nie było pierwszy raz, kiedy musiałem pomóc komuś, kto doznał obrażeń w tej okolicy. Problem, który powstaje jest to, że nie ma drogi do góry, mówi właściciel gruntu, bohater, który chce pozostać anonimowy.

Ekipa ratunkowa próbowała pozyskać wsparcie i sciągnąć helikopter ratunkowy, jednak nie było wolnych zasobów z powodu innych akcji ratunkowych.

Personel medyczny skontaktował się ze mną z prośba o zgodę ba użytkowanie drogi na górę, której jestem właścicielem. Zgodziłem się, ale ekipa nie dała rady pokonać dużego odcinka drogi. Przetransportowałem ich na quadzie, ale ostatnie 2km musiałem iść piechotą – tłumaczy bohater.

Podczas powrotnej jazdy quadem dostrzegliśmy nagle helikopter, który odebrał od nas chłopca przetransportował do karetki.

Właściciel gruntu życzyłby sobie aby powstała konkretna droga na górę. W ten sposób nie bedzie sam zainteresowany musiał odbierać ludzi z wycieczki w górach oraz dls turystów bedzie łatwiej i bezpieczniej wybrać sie na wycieczkę.

Podczas zebrania sejmiku gminy Etnę została poruszona sprawa budowy drogi, że właściciel gruntu ma wybudować sam ale  powodu protestów Turistforeninsn sprawa musi być rozpatrzona ponownie przez Wojewodę (Fylkesmannen).

Zdjęcie: Facebook