Haugesund kontra Stavanger – mecz finałowy Elite Serien!

Nas Polaków, bardziej emocjonują polskie rozgrywki sportowe, szczególnie piłka nożna. Dlatego kiedy rzesze mieszkańców Haugesund i Stavanger dosłownie „biło” sie o finałowe bilety, nasza społeczność pewnie zaprzątała sobie myśli Mikołajkami, świetami w Polsce, czy rozpoczętym sezonem skoków narciarskich…

Ale, kiedy lokalna prasa, sąsiad ekscytuje się niedzielnym meczem, należy rownież wspomnieć o wyczynach naszego lokalnego zespołu piłkarskiego.

Trzeba przyznać, że zaszli daleko, dlatego też nie jest to w smak drużynie przeciwnej… i tak dziennik Aftenposten, aby przyćmić radość i dumę mieszkańców Haugesund, napisał cyniczna listę „zalet” Haugesund. Miedzy innymi, ze Haugesund leży na uboczu, ze jadąc do Oslo (ze Stavanger), nie trzeba jechać przez Haugesund, ze Haugesund mało ucierpiało podczas Drugiej Wojnh Światowej, bo Niemcy przyjechali, zobaczyli i …. pojechali. Aftenblad wyśmiał rownież nasze lotnisko, że jak można chodnik z barakami nazwać lotniskiem…

Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni….

Taktyki, techniki naszej drużyny, ani drużyny przeciwnej opisywać nie będę, gdyz takiej wiedzy nie posiadam, na meczach jestem sporadycznie ale sercem jutro jestem z naszym zespołem….

Hvite og blå, englene FKH – Polacy w Haugalandet trzymają za Was kciuki!!!

Zdjęcie: FB FK Haugesund