Iron Man w Haugesund, triathlon zagrożony odwołaniem!

Ósma już edycja triathlonu Iron Man 2019 odbędzie się 30 czerwca, takie są plany…Ale na pięć miesięcy przed wydarzeniem, organizatorzy potrzebują nie tylko większych nakładów finansowych ale również uczestników… Jeśli nie uda się pozyskać środków, rozważa się przeniesienie imprezy do innego miasta…

W porównaniu do roku ubiegłego, zapisy wyglądają bardziej obiecująco. Liczba zapisanych uczestników jest większa niż o tej porze w roku poprzednim. Ale nie aż w takim stopniu w jakim jest to potrzebne. Haugesund jest małym miastem, zarówno w ilości uczestników jak i ekonomicznego wsparcia – przyznał organizator Ivar Jacobsen.

W zeszłym roku zapisanych było 964 uczestników. Założeniem organizatrów było 1.500 – 2.000 zawodników.

Dodatkowo organizatorzy mimo poszukiwań dodatkowych źródeł finansowania, otrzymuja odmowy. Tak jak w przypadku nowego funduszu w budżecie kraju, o nazwie międzynarodowe zawody sportowe, Ironman w Haugesund otrzymał odmowę wsparcia.

Sięgając pamięcią w przeszłość mam wrażenie, że historia odwołania IronMan w Haugesund powtarza się z roku na rok. Zastanawia mnie czy to chwyt reklamowy, czy faktycznie organizatorzy mają wiele przeszkód aby wydarzenie udało się zrealizować.

Kwestią pewną są trudności w pozyskaniu odpowiedniej ilości wolontariuszy, ochotników do obsługi imprezy. Ale to dotyczy nie tylko IronMan ale wielu innych imprez sportowych, które z powodu braku odpowiedniej ilości ludzi zostały odwołane, np Tysværrittet.

Organizacja tak dużego wydarzenia wymaga wielu skoordynowanych operacji, nie tylko logistycznych, organizacyjnych ale i finansowych.

Wielu mieszkańców Haugesund reaguje negatywnie na IronMan poprzez utrudnienia w ruchu i paraliż komunikacyjny miasta. Z własnego doświadczenia uważam, że zawody trzeba polubić i docenić biorące udział osoby. Docenić ich trud, poświęcenie i czas aby nie tylko się przygotować do triathlonu ale odważyć wziąć udział.

Gorąco kibicuje organizatorom aby udało się przezwyciężyć trudności. A mieszkańcom polecam aktywne kibicowanie, to pomaga uczestnikom i wyzwala wiele radości.

Allan Hovda, zwyciężca Ironman 70.3 w 2017 i 2018