Karmsund Havn otrzyma wkrótce gigantyczny dźwig

Nasz lokalny terminal portowy, Karmsund Havn jest największym portem ładunkowym bez dźwigu… ale to sie wkrótce zmieni.

To będzie inwestycja warta 200 milionów koron. Wymiar inwestycji jest nie tylko mierzony w kosztach ale rownież rozmiarze. Bowiem konstrukcje dźwigowe bedą widoczne w okolicy zarówno z morza jak i z powietrza.

Dostawcą dźwigów, bo docelowo bedzie ich więcej jest niemiecka firma Liebherr.

W pierwszej kolejności zamówiony został dźwig na kołach, mający 65 metrów wysokości z masą obciążenia na 54 tony. Prezes portu podkreślił, że to najwyższy czas. Koszt przedsięwzięcia to 34 miliony koron.

Do 2023 roku zostaną zrealizowane jeszcze 4 zamówienia, dźwigu bedą uplasowane na Husøy oraz Killingøy. Jeśli zamówienia bedą mieć te same specyfikacje to wtedy wartość przedsięwzięcia szacuje sie na 200 milionów koron.

Dźwig powienien być na miejscu  juz kilka lat temu, ale zdawaliśmy sobie z tego sprawę, że inwestycja pochłonie mnóstwo pieniędzy. Dodatkowo widzieliśmy, że jeśli już bedziemy inwestować to we właściwy model – powiedział prezes portu, Tore Gautensen.

Posiadanie własnego dźwigu jest bardzo ważne dla funkcjonowania portu. Dotychczas wszystkie przybywające statki musiały być wyposażone we własne dźwigi. Możliwość obsłużenia przez miejscowy dźwig jest tańszym rozwiązaniem dla transportujących statków. Bergen, Stavanger a także północne porty są wyposażone w dźwigi.

Dla przykładu w ciagu nadchodzącego tygodnia przybędzie do Karmsund Havn 16 liniowych statków. Posiadanie dźwigu zapewni efektywne załadunki i rozładunki. Możliwości terminalu wzrosną, bedzie aktualna obsługa kontenerowców, tankowców, ładunki projektowe oraz ładunki pojedyncze.

W obecnym czasie Karmsund Havn jest największym w Europie bez dźwigu. Nareszcie ta sytuacja sie zmieni.

Pierwszy z dźwigów przybędzie na miejsce w kwietniu 2019. Bedzie dwa razy wyższy od stadionowych lamp.

Na początku część pracownikow Karmsund Havn pojedzie na szkolenie dotyczące obsługi dźwigów. Szkolenie odbedzie sie w Niemczech. W razie większych potrzeb, rozważa sie wypożyczenie operatorów dźwigów od lokalnych firm. Nie mowi się o zatrudnieniu nowych osób.

Ponadto, wychodząc w przyszłość planowana jest automatyzacja obsługi dźwigów oraz sterowanie pilotami.

Obrazek powyżej ilustruje rodzaj zamówionego dźwigu.

 

Zdjecie: Liebherr