Pada to wiemy….ale będzie padać jeszcze bardziej…. najbardziej w Vindafjord!

Większość z nas zastanawia się ile? Ile ta ziemia jest w stanie wchłonąć??? Według meteorologów poziom chłonności wyczerpuje się, dlatego przez wzgląd na nadchodzące obfite opady ( albo po prostu trwając nieustannie) zostały wdrożone dyżury meteorologiczne, których wyniki mają posłużyć do ewentualnej zmiany statusu pogodowego z ostrzeżenia na poziom awaryjny.

Obfite opady, wysokie temperatury (jak na grudzień) oraz wiatr sprawiły, że Norweski Instytut Gospodarki Wodnej i Energetycznej wprowadził pomarańczowy stopień zagrożenia powodziowego (najwyższy w skali). Dodatkowo zagrożenie lawinowe osiągnęło również najwyższy poziom, który obowiązuje na północno – wschodnich krańcach Rogaland.

Synoptycy zapowiadają najwięcej opadów na przestrzeni między Boknafjorden a Hardangerfjorden.

A jednym, konkretnym miejscem, gdzie opady będą szczególnie intensywne jest sąsiedzka gmina, Vindafjord, gdzie spadnie do 400 mm opadów. Nie, nie w jeden dzień ale do piątku.

 

Tak jak po burzy wychodzi słońce, tak po układzie niskiego ciśnienia, nadchodzi układ wysokiego ciśnienia. Dlatego od soboty napłynie chłodniejsze, ale suche powietrze, które miejscami ugości nas zimową aurą.

 

Zdjęcie yr.no