Vats, miejscowość w sąsiedniej gminie, która pobiła Bergen, a w czym? Przeczytajcie artykuł…

Vestlandet – część Norwegii w której mieszkamy, jak już było wspomniane na łamach wielu gazet, portali internetowych, tego lata ( tak wg pory rok mamy lato) kąpało się w strugach deszczu.
Zazwyczaj jest to Bergen, w Hordaland, które bije wszelkie rekordy opadów. Ale nie w tym roku. Podczas tego lata, Bergen musiało ustąpić laur zwycięzcy na rzecz naszego lokalnego Vats w gminie Vindafjord. Czy jest się z czego cieszyć? Raczej nie, a co o tym sądzą mieszkańcy Vats?

Wiem, że jakaś część mieszkańców Vats wybrała wakacje w ciepłych krajach – informuje Elisabeth Kallevik Nesheim, która na przekór poszukującym ciepła i słońca wybrała wakacje w Vats. Elisabeth przyznała, że nie odczuła specjalne częstotliwości słotnej pogody, gdyż jest do deszczu przyzwyczajona.

W ciągu 72 dni tego lata, aż 70 dni deszczowych odnotowano w Vats. Aż 11 więcej niż w Bergen. 

Mieszkańcy Vats nie narzekają na pogodę, nawet jeśli nie udało im się zrealizować zamierzonych planów, jak malowanie domu czy wymiana desek a nawet koszenie trawy, znajdują również zalety deszczowej pogody, a do tych wymieniają: uniknięcie poparzenia słonecznego. Wykazują również szczególne zadowolenie, że deszczowa pogoda sprzyja połowom rybackim, może właśnie to jest sukces radzenia sobie z mokrym, zimnym powietrzem……udany połów łososi….
A co jeśli ktoś nie tyle nie lubi łowić, co nie lubi łososi….

Mieszkańców Vats można pocieszyć, że nie są na podium sami, gdyż pasmo górskie w Møre i Romsdal, Åkerneset zajmuję również 1 miejsce, z 2 dniami bez deszczu.

Za oknami na razie pierwszy jesienny sztorm ( albo późny letni) ale Vestlandet, Rogaland otrzyma już od sobotniego popołudnia pauze w opadach, więc trzymamy kciuki za polepszenie wyniku Bergen. Natomiast my rozkoszujmy się słońcem…i latem….późnym latem ( zamiast wczesną jesienią…..brrr)